Tajemnica boomu na pozycjonownaie

Wielu z Was z pewnością korzysta z Google Trends, wspaniałego narzędzia oferującego niezwykle cenne dane o każdej branży. Trends w doskonały sposób obrazuje zainteresowanie w zależności od czasu – miesięcy i lat. To właśnie dzięki Google Trends, dowiadujemy się o dwusezonowości opon, gorących okresach w branży turystycznej, czy malejącej popularności Oscarów. W szczególności dane odnośnie popularności i sezonowości określonej branży pomagają Ci zdecydować, w co zainwestować, a co od razu odrzucić. Skąd jednak wyniknął tak wielki, nienaturalny boom na pozycjonowanie?

Google Trends Pozycjonowanie


Pozycjonowanie pod “Pozycjonowanie”

Każdy wie, że słowo “pozycjonowanie” wpisują przede wszystkim pozycjonerzy i ich automaty. 3 osoby już dowiedziały się, że obecność w top3 pod tą frazą daje zaledwie poniżej 20 zapytań dziennie, z których większość to “czy możecie wypozycjonować mojego blogaska o znaczkach pocztowych“, “czy wypromujecie stronkę klanu Counter-Strike, tak do 10 zł rocznie“, czy “no jak rozumiem robicie to za darmo?“.

Do tego, jak domyślacie się, w tym haśle panuje rzeźnicza, nieprzekładająca się na zwrot z inwestycji konkurencja, stąd wiele osób/firm rezygnuję w okolicach 20 miejsca. Dla porównania powiem, że zdołaliśmy wbić Systemem jedną dość świeżą stronę pod pozycjonowanie zaledwie na miejsce #4. Trwało to 4 miesiące i kosztowało olbrzymią ilość “ciężkich”, wartościowych linków – Przemek, Bartek i Michał świetnie się trzymają.

Otwórzmy jednak oczy. Prawdopodobnie większość z Was w SEO ogranicza się do gołych, naturalnych wyników stron www SERP (Search Engine Result Page – strona z wynikami wyszukiwania) Google, pomijając fakt, że SERP zawiera często wiele innych informacji (np. wtrącenia w postaci grafiki i zapytań powiązanych, przed/po klasyczych wynikach stron). Nie muszę żadnemu z Was mówić, że jest to dodatkowy traffic, a więc dodatkowe pieniądze. Gotowe recepty na pozycjonowanie Grafiki i Video uzyskacie w kolejnych postach, natomiast teraz skupimy się na “wynikach związanych z…”, które reprezentuje przykładowo taki efekt, pod hasłem “pozycjonowanie“:

Google - Wyniki Związane

Może więc wyniki powiązane?

Olbrzymia, ślepo rzucana ilość linków pod naszą wiodącą frazę spowodowała, że pół roku temu podjąłem jedną z pierwszych prób wbicia się pod wyniki powiązane.

Skąd więc biorą się wyniki powiązane? Są kompilacją wystąpień w treści, linków z właściwymi anchorami i zapytań, z czego ostatnie zdają się być najistotniejszym czynnikiem. To przynajmniej mówi logika.

Tak jak możliwe jest wymuszenie pojawienia się grafiki powyżej wyników (pozycjonowane logo, o czym napiszę innym razem), tak możliwe jest wrzucenie dowolnego tekstu reklamowego do wyników powiązanych. Wracając do głównego naszego tematu, “boom na pozycjonowanie”, wyniknął wprost z testu, który przeprowadziłem na przełomie roku 2007/2008.

Metodologia: Powracając do technik z okresu pozycjonowanie w Wirtualnej Polski (algorytm KlikoHit) które polegały na sprytnym pseudonaturalnym naklikiwaniu, wymusiłem w pierwszej odsłonie odpytanie przez nieświadomego internautę Google o “pozycjonowanie”, a w drugiej odsłonie odpytanie o “Michał Łenczyński”. Efektem tego, jak się zdawało, powinno być pojawienie się nazwiska w wynikach związanych pod hasłem “pozycjonowanie”. Niestety, nic z tego nie wyszło, co jest najlepszym dowodem na to, że każdy może się mylić ;) – być może oskryptowanie zawiodło, a ilość drugich odsłon była wielokrotnie niższa niż pierwszych. Niemniej, bardzo rozbawiły mnie poważne dywagację na temat rosnącego popytu naszej usługi. Warto więc je najzwyczajniej zakończyć.

Zrzut Google Trends pod hasłem “pozycjonowanie”:

Google Trends Pozycjonowanie

Zrzut Google Trends pod hasłem “Michał Łenczyński”:

Google Trends Michał Łenczyński

Oczywiście, istnieje teoretycznie prawdopodobieństwo że o moje (2 lata temu unikalne w indeksie Google) nazwisko nagle odpytano setki razy. Zapewniam że w tym czasie nie wywoływałem żadnego skandalu, stąd ocenę takiej ewentualności pozostawiam Twojemu zdrowemu rozsądkowi. ;)

Tym krótkim tekstem witam wszystkich po półrocznej przerwie. A już wkrótce tekst o banach, które są dla Was ostatnimi czasy dużym problemem, bo – jak już ktoś napisał parafrazując mój stary artykuł, faktycznie “Google przykręciło kurek”.

14 komentarzy

  1. nawigator pisze:

    Psotnik z Ciebie ;)

    To wszystko bardzo ciekawe, ale napisz czym prędzej ten tekst o banach, bo to rzeczywiście stał się realny problem.

  2. Cezary Lech pisze:

    Na wzrost ilości zapytań pod wrazą “pozycjonowanie” jak pierwszy uwagę zwrócił Bartek Berliński w poście:
    http://berlinski.pl/marketing-w-wyszukiwarkach/google-trends-uzyteczny-szczegol/

    Myślę że należy mu się za to link ;) .
    Swoją drogą gratuluje pomysłu na test… Ciekawe wyniki ;) .

  3. 4poziom.pl pisze:

    dobrze ze rośnie liczba zapytań :) moja pozycja w G pot tą frazę tez rośnie :)

  4. tomek pisze:

    Z niecierpliwością czekam na tekst o VSEO :) to temat prawie w Polsce nieruszony a bardzo wdzięczny.

  5. mkane pisze:

    Hehe!

    Jeżu pomysł ciekawy ale nie wydaje mi się abyś był sprawcą tego “wulkanu”.

    Widać to bardzo dobrze tu
    http://www.google.com/trends?q=pozycjonowanie%2C+Micha%C5%82+%C5%81enczy%C5%84ski&ctab=0&geo=all&date=all&sort=0

    oraz
    http://www.google.com/trends?q=pozycjonowanie%2C+Micha%C5%82+%C5%81enczy%C5%84ski&ctab=0&geo=all&date=2007&sort=0

    i tu
    http://www.google.com/trends?q=pozycjonowanie%2C+Micha%C5%82+%C5%81enczy%C5%84ski&ctab=0&geo=all&date=2008&sort=0

    Patrząc na Twoją metodologię po prostu nie byłoby X-krotnej różnicy a skok i spadek by się nakładały.

    pozdrawiam :P

  6. Michał Łenczyński pisze:

    Fakt. Tak jak mówiłem, to jest ten problem drugiej odsłony, która rzadko jest wyświetlana na niskiej jakości serwisach. ;-)

  7. Mio pisze:

    Abstrahując od tematu :) czekamy na skrypt obiecany tutaj http://blog.jeza.pl/14/co-zrobisz-gdy-google-zakreci-kurek/ :)

  8. Michał Łenczyński pisze:

    Jest tylko jeden problem. Zupełnie zapomniałem, co miałem pół roku temu na myśli. ;)
    Nie przejmuj się – w poniedziałek to nadrobię. :)

  9. Mio pisze:

    Jeśli pisząc o nadrobieniu miałeś na myśli seodopalacz.pl to nic nie musisz dodawać ;) miło jest dołączyć do systemu za którym stoi ktoś kto ma odwagę się przyznać, a nie Wielki Brat… Brawo Jeżu:)

  10. Patent Google o SEO i pozycjonowaniu… • SprawnyMarketing.pl pisze:

    [...] ten fragment może być wskazówką do niedawnych testów Jeża… który starał się wprowadzić nazwę firmy w miejsce sugerowanych i powiązanych z zapytaniem [...]

  11. AJAX w googielowej szukajce pisze:

    [...] efektywniej odseparuje boty sztucznie “nabijające” ruch (nawet w Polsce niektórzy próbują tego na większą skalę), to może to być potężne narzędzie w walce przeciw “click-fraud” w [...]

  12. kila pisze:

    Jeżu, ktoś w tym samym czasie (a może to Ty) robił taki eksperyment http://www.google.com/insights/search/#geo=PL&q=chujowe+pozycjonowanie&cmpt=q

    Stąd taka ilość zapytań.

  13. Robert pisze:

    Dobry art.

  14. Reven pisze:

    Ciekawy artykuł.

Skomentuj!

Uwaga: Moderacja komentarzy jest włączona, Twój komentarz pojawi się dopiero po akceptacji. Nie ma potrzeby ponownego wpisywania komentarza.

Opublikowano Lipiec 7th, 2008 by Michał Łenczyński w kategorii Pozycjonowanie | 14 Comments »